Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Mec. Pszczółkowski: Za atakami na rodziny, nastąpił atak na ekspertów

Komisja parlamentarna ds. badania katastrofy smoleńskiej nigdy nie miałaby racje bytu i nigdy by nie powstała, gdyby sprawnie działały organy administracji rządowej – podkreśla mec.

Autor:

Komisja parlamentarna ds. badania katastrofy smoleńskiej nigdy nie miałaby racje bytu i nigdy by nie powstała, gdyby sprawnie działały organy administracji rządowej – podkreśla mec. Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, w Rozmowie Niezależnej Dorotą Kanią.
 
Wczoraj „Gazeta Wyborcza” zaatakowała ekspertów Parlamentarnego Zespołu ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. powołując się na źródła w prokuraturze. Po publikacji GW, Naczelna Prokuratura Wojskowa bez wiedzy i zgody świadków opublikowała protokoły przesłuchania. Dziś w parlamencie odbyło się w tej sprawie posiedzenie Zespołu.

I na ten m.in. temat Dorota Kania rozmawiała z mecenasem Piotrem Pszczółkowskim.

- Atak na ekspertów zespołu parlamentarnego wpisuje się w pewną sekwencję wydarzeń – wskazuje mec. Pszczółkowski. - Najpierw przedmiotem ataków były rodziny. Proszę zwrócić uwagę na bezprecedensowy atak na osoby, które rzekomo miały spowodować pomyłkę w zamianie ciał ofiar. Ustami najwyższego prokuratora w tym kraju, z trybuny sejmowej usłyszeliśmy, że to rodzina się pomyliła. Gdyby prokuratorzy wykonali swoje obowiązki i przeprowadzili badania DNA, bo żyjemy w XXI wieku, a nie zmuszali kogoś do dokonywania identyfikacji na podstawie okazania, dzień, czy dwa po tak dramatycznym, traumatycznym zdarzeniu dla tych osób, sprawa byłaby jasna. Tymczasem prokuratura własne zaniechania wytłumaczyła winą innych osób. W tej chwili mamy taką samą sytuację, dotyczącą zespołu parlamentarnego. Organy administracji rządowej i prokuratura zamiast zadać sobie pytania, co wynika z publikacji „Gazety Polskiej”? Jakim prawem i kto ukrył tak istotny raport Edmunda Klicha przed opinia publiczną?, mamy zasłonę dymną i przez „Gazetę Wyborczą” są ujawniane protokoły zeznań ekspertów zespołu parlamentarnego.
 
- Komisja parlamentarna ds. badania katastrofy smoleńskiej nigdy nie miałaby racje bytu i nigdy by nie powstała, gdyby sprawnie działały organy administracji rządowej. Gdyby społeczeństwo zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, do ekspertów rządowych. Jednak na brak tego zaufania zapracowali sobie zarówno eksperci rządowi, jak i organy wymiaru sprawiedliwości w toku badania katastrofy smoleńskiej – stwierdza mec. Piotr Pszczółkowski.

POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY NIEZALEŻNEJ!!!

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane