- W sobotę podpisałem i przekazałem wniosek o podjęcie czynności dyscyplinarnych do Sądu Dyscyplinarnego - Sądu Apelacyjnego w Warszawie - powiedział Cieślikowski, który zastępuje przebywającego na zwolnieniu rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów przy Krajowej Radzie Sądownictwa Marka Hibnera. Dodał, że najprawdopodobniej we wtorek wniosek powinien już wpłynąć do sądu dyscyplinarnego.
Wcześniej - w ubiegłym tygodniu - zastępca rzecznika dyscyplinarnego rozpoznał i oddalił wnioski dowodowe obwinionego w tej sprawie.
Zgodnie z przepisami sądami dyscyplinarnymi I instancji dla sędziów są sądy apelacyjne. Sąd dyscyplinarny - jeśli uzna winę sędziego - może mu wymierzyć kary upomnienia, nagany, przeniesienia na inne stanowisko lub usunięcia z zawodu. Od jego werdyktu przysługuje odwołanie do Sądu Najwyższego.
Minister sprawiedliwości pod koniec września 2012 r. odwołał Milewskiego z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku w związku z nagraną i ujawniona 13 września ub.r. przez „Gazetę Polską Codziennie” rozmową sędziego z osobą podającą się za pracownika kancelarii premiera Donalda Tuska. W rozmowie tej Milewski prosił o instrukcje, czy przyspieszać posiedzenie sądu ws. aresztu Marcina P., prezesa Amber Gold.
- Bardzo się cieszę, że sprawa idzie do przodu. Można powiedzieć "nareszcie". I mam nadzieję, że ten sędzia już więcej wyroków nie będzie wydawał - powiedział portalowi niezalezna.pl Samuel Pereira, dziennikarz "Gazety Polskiej Codziennie", współautor, razem z Pawłem Miterą, dziennikarskiej prowokacji