Śledztwo cały czas jest prowadzone, aktualnie zostało ono przedłużone do 24 października - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura.
Nieprawidłowościami w fundacji od listopada 2012 r. zajmuje się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola. Początkowo podejrzanemu zarzucano niegospodarność i wyrządzenie szkody nie mniejszej niż 250 tys. zł. W poniedziałek prokurator wydał postanowienie o zmianie zarzutów i ich zaostrzeniu - chodzi o przywłaszczenie "w stosunku do mienia znacznej wartości", za co grozi do 10 lat więzienia.
Jakubowi Ś. prokuratura zarzuciła, że "w krótkich odstępach czasu przywłaszczył sobie kwotę 433 tys. 404 zł, w ten sposób, że wydatkował pieniądze na cele nie związane z działalnością statutową fundacji przeznaczając je na cele prywatne: zakupy odzieży, artykułów elektronicznych, muzycznych, spożywczych, przemysłowych i medycznych oraz dokonywał zakupu usług konsumpcyjnych, medycznych, turystycznych, internetowych i transportowych". Do zarzucanych czynów miało dojść pomiędzy majem 2009 r. a sierpniem 2012 r.