Na pytanie, czy nie będzie udziału Polski w interwencji szef MSZ odpowiedział: "Nie będzie".
Sikorski podkreślił też, że Polska w sprawie Syrii zajmuje wyważone stanowisko. To co nas niepokoi, to to, że skutki tej interwencji mogą być wielorakie. Mogą być pozytywne, ale mogą być także negatywne - zaznaczył minister.
- Dlatego uważam, że Polska w tej sprawie zajmuje wyważone stanowisko - solidarność z ofiarami, ale też obawy co do skutków dla chociażby mniejszości chrześcijańskiej w Syrii, ale nie tylko, w ogóle dla Syrii i dla równowagi w regionie - dodał.
Barack Obama zdecydował o uderzeniu militarnym w cele syryjskiego reżimu w reakcji na atak chemiczny z 21 sierpnia na przedmieściu Damaszku. Jednocześnie poinformował, że będzie zabiegał o autoryzację Kongresu USA dla tej operacji. Podkreślił jednocześnie, że szanuje poglądy tych, którzy nawołują do ostrożności w kwestii Syrii, ale - jak dodał - USA nie mogą przymknąć oczu na to, co stało się w Damaszku.