W samych tylko 20 obozach dla uchodźców założonych przez władze tureckie w dziesięciu południowych prowincjach kraju przebywa obecnie 200 000 uciekinierów.
Od kwietnia tego roku liczba ta, która wynosiła wówczas 190 000, niewiele się zmieniła - podała turecka Dyrekcja do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych (AFAD), której podlegają obozy.
Turcja nie przyznała oficjalnie statusu uchodźców osobom korzystającym tam ze schronienia. Określa je jako "zaproszonych". Zapewnia im dach nad głową, wyżywienie i opiekę zdrowotną, jak również możliwość nauki 45 tysiącom syryjskich dzieci.
Poza obozami, w strefie przygranicznej, głównie w prowincji Hatay na wybrzeżu Morza Śródziemnego przebywa czasowo 300 000 uchodźców z Syrii. Mieszkają u swych krewnych, w wynajętych lokalach, przystosowanych naprędce do celów mieszkalnych garażach, magazynach itp.
Te osoby nie otrzymują systematycznej pomocy od żadnej tureckiej instytucji publicznej, lecz jedynie sporadycznie od przedsiębiorstw i osób prywatnych, muszą więc głównie radzić sobie same.