Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Widmo Gronkiewicz-Waltz nad Warszawą. Pomimo referendum nadal będzie rządzić miastem?

W obliczu realnej szansy odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz premier Donald Tusk najwyraźniej ma zamiar zrobić wszystko, co w jego mocy, aby to właśnie ona nadal zarządzała miastem. Zgodnie z doniesieniami medialnymi, w przypadku odw

Autor: ,

W obliczu realnej szansy odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz premier Donald Tusk najwyraźniej ma zamiar zrobić wszystko, co w jego mocy, aby to właśnie ona nadal zarządzała miastem. Zgodnie z doniesieniami medialnymi, w przypadku odwołania z funkcji prezydenta Gronkiewicz-Waltz miałaby zostać powołana na... komisarza stolicy. W rozmowie z portalem niezalezna.pl Maciej Wąsik, przewodniczący warszawskich radnych PiS nie kryje oburzenia.

Jak wynika z informacji potwierdzonej przez trzy niezależne źródła we władzach PO, Donald Tusk na posiedzeniu zarządu PO przedstawił swój plan, gwarantujący Hannie Gronkiewicz-Waltz możliwość dalszego zarządzania Warszawą, nawet jeśli zostanie ona odwołana w referendum.

Choć premier stara się robić dobrą minę do złej gry, w związku z realną groźbą odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz obradował zarząd krajowy PO.

Tusk zapowiedział, że to właśnie Gronkiewicz-Waltz zamierza powołać na komisarza stolicy, jeśli zajdzie taka potrzeba.

- Premier ocenił, że referendum ma niewielkie szanse powodzenia, ze względu na próg frekwencyjny. Poinformował jednocześnie, że jeśli doszłoby do odwołania Gronkiewicz-Waltz, to zamierza właśnie jej powierzyć funkcję komisarza stolicy – twierdzą źródła w Platformie Obywatelskiej.

Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz odbędzie się 13 października. Jeśli prezydent zostanie odwołana, stolicą będzie zarządzać tzw. komisarz, tj. osoba wskazana przez premiera. Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby wyborców, którzy wzięli udział w wyborze odwoływanego organu, czyli co najmniej 389 tys. 430 osób.

W rozmowie z portalem niezalezna.pl Maciej Wąsik, przewodniczący warszawskich radnych PiS nie kryje oburzenia w związku z parasolem ochronnym roztoczonym przez Donalda Tuska nad Hanną Gronkiewicz-Waltz.
 
- Do tego, że obecna władza nie ma szacunku do obywateli, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Ten przymiotnik „obywatelska” jest bardzo umowny w tym ugrupowaniu. Proszę zderzyć to sobie z nazwą partii, na której czele stoi Donald Tusk. Gdzie tu jest obywatelskość, jeżeli obywatele chcą odwołania i odwołają Hannę Gronkiewicz-Waltz, a premier i tak robi swoje? To jest absolutny brak szacunku dla obywateli, ale przede wszystkim dla demokratycznego wyroku – mówi Wąsik.
 
Przewodniczący warszawskich radnych Prawa i Sprawiedliwości uważa, że nowy plan Tuska i fakt, że jego szczegóły wyciekły do mediów może być próbą wpłynięcia na niską frekwencję podczas referendum.
 
- Z niedowierzaniem przecieram oczy. Takiej arogancji władzy dawno nie mieliśmy. Premier przewiduje, że jeżeli lud Warszawy pójdzie do referendum i odwoła panią prezydent w demokratycznej procedurze zgodnie z literą prawa, czyli takie będzie vox populi, to on sprzeciwi się ludowi stolicy i postawi w sumie znienawidzoną prezydent na czele zarządu komisarycznego. To jest niebywałe. Z drugiej strony ja to też traktuję jako taki rzut na taśmę do obniżenia frekwencji referendum, żeby ludzie rzeczywiście pomyśleli, że to referendum nic nie da, bo i tak będzie Hanna Gronkiewicz-Waltz – wyjaśnia Maciej Wąsik.

Autor: ,

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej