Wiceminister kultury Małgorzata Omilanowska odbierze odnalezioną czapkę z rąk ambasadora USA w Polsce Stephena Mulla, w czwartek w Warszawie. W wydarzeniu tym uczestniczyć będzie wicedyrektor Państwowego Muzeum na Majdanku w Lublinie Danuta Olesiuk, która zabierze czapkę do siedziby Muzeum, gdzie zostanie ona poddana niezbędnym zabiegom konserwatorskim.
Olesiuk powiedziała, że w czerwcu do muzeum dotarła informacją, iż na aukcjach internetowych w USA oferowano do sprzedaży czapkę w szaro-niebieskie pasy, prawdopodobnie pochodzącą z Majdanka. Na czapce był fragment naszywki - oznaczenia obiektu muzealnego - na której widoczne były słowa „Majdanek” i „Muzeum”.
Sprawą zajęli się policjanci z Komendy Głównej Policji. Dzięki współpracy m.in. z FBI czapkę udało się odzyskać, przewieziono ją do Polski.
Odnalezioną w USA czapkę zbadali specjaliści z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego. Porównywali ją z podobną czapką - wypożyczoną na potrzeby badań - z Muzeum na Majdanku. Analiza wykazała, że obie czapki wykonane są z takich samych materiałów, a tkaniny mają ten sam splot i wiek.
- Ekspertyza potwierdziła, że znaleziona w USA czapka pochodzi z Muzeum na Majdanku - zaznaczyła Olesiuk.
Hitlerowski obóz koncentracyjny na Majdanku istniał w latach 1941-1944. Spośród prawdopodobnie 150 tys. ludzi z ok. 30 państw, którzy przeszli przez Majdanek życie straciło tu ok. 80 tys. ludzi, z czego 60 tys. to byli Żydzi, zwożeni do obozu z całej Europy. Więźniowie Majdanka umierali na skutek głodu, chorób, pracy ponad siły, a także w egzekucjach i komorach gazowych.