W połowie października 2012 r. polskie media ujawniły, że na rosyjskich stronach internetowych znajdują się drastyczne zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Pod koniec listopada zeszłego roku praska prokuratura - do której trafiła sprawa - wysłała trzy wnioski o pomoc prawną do: Rosji, Stanów Zjednoczonych i Niemiec. Chodziło w nich o ustalenie domen, numerów IP i usunięcie treści znajdujących się na serwerach, jeśli to nie jest sprzeczne z przepisami danego państwa, oraz zabezpieczenie tych treści na potrzeby materiału dowodowego.
W pierwszej połowie tego roku prokuratorzy otrzymali odpowiedzi z Rosji, a później z Niemiec. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa praskiej prokuratury Renata Mazur materiały te zostały przetłumaczone i do końca czerwca włączone do akt postępowania. Następnie śledztwo zawieszono. - Czekamy na realizację wniosku skierowanego do USA - dodała prok. Mazur.
Jak informowała w zeszłym roku ABW zdjęcia dostrzeżono 28 września 2012 r. na rosyjskich stronach internetowych.
- Ponadto zdjęcia te zostały opublikowane i rozpowszechnione na serwerach w Niemczech, Stanach Zjednoczonych oraz na Ukrainie - informowała Agencja.
Po interwencji ABW Rosja i Ukraina zablokowały wskazane strony internetowe, strony domen niemieckich i amerykańskich nie zostały zamknięte ze względu na ograniczenia prawne obowiązujące w tych krajach.