- Ograniczenie wydatków budżetowych w projekcie nowelizacji wynosi 7,656 mld zł wobec wcześniej zapowiadanych przez przedstawicieli rządu 8,5-8,6 mld zł. Dochody budżetowe w tym roku mają być niższe niż zapisano w ustawie o około 23,7 mld zł – wynika z komunikatu Centrum Informacyjnego Rządu.
Należy podkreślić, ze w ciągu ostatnich 13 lat rząd trzykrotnie dokonywał nowelizacji budżetu. Dwie pierwsze nowelizacje miały miejsce w 2001 r., a kolejna kolejne powiększenie deficytu powyżej planu nastąpiło w 2009 r. Okazuje się jednak, że w tym roku sytuacja finansowa w kraju jest dramatyczna, a w państwowej kasie zabraknie znacznie więcej pieniędzy niż miało to miejsce dotychczas.
Przygotowując tegoroczny budżet resort Jacka Rostowskiego przekonywał, że nasza gospodarka będzie rozwijać się w tempie 2,2 proc. PKB, a średnioroczna inflacja wyniesie 2,7 proc. Już teraz wiadomo jednak, że założenia resortu finansów nie spełnią się, a sam resort finansów obecnie przewiduje, iż dynamika PKB wyniesie 1,5 proc.
Według ustawy budżetowej dochody w tym roku miały wynieść 299 mld 385 mln 300 tys. zł, a wydatki miały być nie wyższe niż 334 mld 950 mln 800 tys. zł. W efekcie tegoroczny deficyt miał nie przekroczyć 35 mld 565 mln 500 tys. zł. Przed miesiącem premier Donald Tusk poinformował jednak, że w państwowej kasie zabraknie w tym roku ok. 24 mld zł. W efekcie deficyt ma zostać zwiększony o 16 mld zł, a dodatkowo rząd zakłada oszczędności na poziomie ok. 8,5 mld.
