W toczącym się właśnie procesie starszy szeregowy Bradley Manning został uznany za winnego zarzutów między innymi szpiegostwa, kradzieży oraz oszustwa komputerowego, groziło mu 136 lat więzienia. Sąd uznał jednak, że wiele zarzutów dotyczy tych samych działań, a tym samym się dubluje.
Manning bardzo szybko został wykreowany na bohatera pacyfistów, a główną inicjatorką przyznania mu Pokojowej Nagrody Nobla była Mairead Maguire z Irlandii, laureatka pokojowego Nobla z 1976 roku. Argumentowała ona, że ujawnienie tajnych dokumentów pomogło zakończyć wojnę w Iraku, ponieważ doprowadziło do szybszego wycofania zagranicznych oddziałów z tego kraju i zniechęciło władze USA do kolejnych interwencji na Bliskim Wschodzie.
Petycję ws. Pokojowego Nobla dla Manninga poparło ok. 100 tys. osób, jednak członek Komitetu Noblowskiego, Asle Toje podkreśla, że przyznawana co roku nagroda za szczególne zasługi na rzecz pokoju i praw człowieka „to nie konkurs popularności”, dlatego petycja w żaden sposób nie wzmocni ani nie osłabi szans Manninga na nagrodę.
Na skutek ujawnienia setek tysięcy tajnych dokumentów amerykańskiej administracji trybunał wojskowy uznał starszego szeregowego w armii USA Bradleya Manninga za winnego m.in. szpiegostwa, kradzieży oraz oszustwa komputerowego. Na razie nieznany jest jeszcze wymiar kary. Obecnie grozi mu maksymalnie do 90 lat pozbawienia wolności.