Grupa kierowana przez inspektor Małgorzatę W. stosowała inwigilację na wielką skalę. Wśród materiałów jakie zgromadzili są filmy i zdjęcia robione z ukrycia znanym politykom, biznesmenom i funkcjonariuszom, jak również zapisy tysięcy godzin podsłuchów. W związku z prowadzonym śledztwem, część z nich będzie stanowiła dowód w procesie i prawdopodobnie zostanie odtajniona. Co z tego "wycieknie" do mediów?
A podsłuch umieszczono nawet pod trumną generała.
- Chciano poznać ostatnie słowa, które skierują bliscy do zmarłego. Mogło tam paść coś, co posunęłoby sprawę do przodu - mówi „DGP” funkcjonariusz, który widział te dokumenty.
Śledztwo koncentrowało się na dwóch wątkach – rodzinnym i politycznym. W związku z tym drugim zebrano bardzo bogatą dokumentację.
- Tutaj podsłuchiwano czołowych polityków sprzed dekady, a także osoby związane ze światem biznesu. Część z nich jest do dziś aktywna w życiu publicznym, wielu zrobiło od tamtej pory prawdziwe kariery - opowiada inny z rozmówców.
Łódzcy prokuratorzy są bliscy postawienia zarzutów karnych Małgorzacie W. - wynika z nieoficjalnych informacji „DGP”. Weryfikują oni podsłuchy i materiały z prac agentów.