Sygnatariusze listu - ministrowie obrony obu krajów Thomas de Maiziere i Jean-Yves Le Drian - opowiedzieli się za tym, by grudniowy szczyt UE zajął się problemem integracji maszyn zdalnie sterowanych, tzw. dronów, z ruchem lotniczym w unijnej przestrzeni powietrznej. Ministrowie sugerują ponadto, by zastanowić się nad podatkowymi ulgami dla projektów związanych z rozwojem techniki bezzałogowych samolotów - podał dziś niemiecki tygodnik "Der Spiegel".
List do Ashton podpisali też obaj szefowie dyplomacji Guido Westerwelle i Laurent Fabius. Zdaniem Berlina i Paryża konieczne jest podjęcie "wymiernych i odważnych kroków" w celu umocnienie Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony w UE.
Realizowany od 2001 r. przez kolejne rządy niemieckie program wyposażenia Bundeswehry w drony amerykańskiej produkcji Euro Hawk zakończył się niedawno kompletnym fiaskiem. Szef resortu obrony musiał wstrzymać w maju dalsze prace, gdyż okazało się, że drony nie uzyskały certyfikatu bezpieczeństwa na loty w europejskiej przestrzeni powietrznej. Wyposażenie ich w dodatkowy system zabezpieczający przed kolizją z samolotami cywilnymi kosztowałoby kilkaset milionów euro.
Prace nad dostosowaniem do warunków europejskich dronów Euro Hawk, produkowanych przez amerykański koncern Northrop Grumman, pochłonęły do chwili wstrzymania projektu 600 mln euro. Opozycja zarzuca ministrowi obrony marnotrawstwo pieniędzy podatników i wzywa go do ustąpienia ze stanowiska.