Polityk SLD na posiedzeniu komisji spraw poselskich nie mówi o szczegółach, ale powołał się na dodatki świadczone byłym posłom z Parlamentu Europejskiego. Po pięcioletniej kadencji otrzymują oni bowiem 5,5 tys. zł dodatkowej emerytury.
– Naszą sprawą jest zadbać o sprawy socjalne obecnych i byłych posłów. Powinniśmy tutaj mówić jednym głosem – mówi Ajchler tłumacząc swój pomysł.
Polityk lewicy ma 64 lata i za rok wejdzie w wiek emerytalny. Gdyby jego projekt wszedł w życie, to nie licząc pensji poselskiej – 12,5 tys. zł – mógłby pobierać jeszcze dwa świadczenia – emeryturę „normalną” i tą przeznaczoną tylko dla posłów.
– Niekoniecznie idzie tutaj o moją bezpośrednio osobę – zastrzegł poseł Ajchler oddając, że o tej kwestii mówi się w parlamencie od kilku kadencji.