Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kuriozalne tłumaczenie Korei Płn.

Resort spraw zagranicznych Korei Północnej wezwał do uwolnienia załogi statku zatrzymanego w Panamie po znalezieniu na pokładzie broni. Północnokoreańskie władze tłumaczą, że skoro na pokładzie nie znaleziono żadnych narkotyków, ani nielegalnego ładu

Autor:

Resort spraw zagranicznych Korei Północnej wezwał do uwolnienia załogi statku zatrzymanego w Panamie po znalezieniu na pokładzie broni. Północnokoreańskie władze tłumaczą, że skoro na pokładzie nie znaleziono żadnych narkotyków, ani nielegalnego ładunku, nie powinien on zostać zatrzymany. Tymczasem na pokładzie płynącego z Kuby do Korei Północnej statku znaleziono w elementy nowoczesnych rakiet i inną broń „ukrytą pod ładunkiem cukru”. O tym jednak władze Pjongjangu nie wspominają.

- Panamscy śledczy pochopnie zaatakowali i zatrzymali kapitana oraz członków załogi pod zarzutem „śledztwa narkotykowego”, a następnie przeszukali statek, ale nie znaleźli żadnych narkotyków – głosi cytowany przez agencję KCNA komunikat rzecznika resortu spraw zagranicznych Korei Północnej.

Co ciekawe północnokoreańskie władze robią wszystko, żeby pominąć fakt, że na pokładzie płynącego z Kuby do Korei Północnej statku, znaleziono elementy nowoczesnych rakiet i inną broń „ukrytą pod ładunkiem cukru”. Pjongjang twierdzi jednak uparcie, że ładunek statku stanowiła stara broń, która płynęła do Korei Północnej do naprawy, a po jej zakończeniu miała wrócić na Kubę.

Tłumaczenie najwyraźniej nie przekonało panamskich władz, które o całej sprawie poinformowały już Rady Bezpieczeństwa ONZ, która będzie podejmować dalsze decyzje w tej sprawie. Korea Północna jest objęta oenzetowskim embargiem na import i eksport broni. Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ z czerwca 2009 roku zezwala państwom członkowskim na inspekcje wszystkich ładunków północnokoreańskich transportowanych drogą lądową, morską i powietrzną.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej