Jak wynika z ustaleń „Superstacji” Klub Młodych Solidarnej Polski przed budynkiem krakowskiej prokuratury zorganizował happening w proteście przeciwko rosnącej fali przestępczości w mieście oraz przeciwko związanej z tym bezczynności prokuratury i policji. Tym razem jednak funkcjonariusze policji przystąpili do działania i zatrzymali młodych działaczy partii Zbigniewa Ziobry za to, że w czasie happeningu mieli oni ze sobą maczety.
- Pod koniec happeningu, na którym mieliśmy maczety symbolizujące prawo buszu od pewnego czasu królujące w Krakowie, policja zabrała nas na komendę – tłumaczyła telewizji „Superstacja” Barbara Łącka, przewodnicząca Klubu Młodych Solidarnej Polski.
Na nic zdały się wyjaśnienia, że młodzi działacze nie chcieli nikomu robić krzywdy. Policjanci pozostali niewzruszeni nawet gdy młodzi politycy pokazali im partyjne bannery i dokumenty oraz wyjaśnili cel happeningu. Za paradowanie z maczetami przed gmachem prokuratury działacze młodzieżówki partii Zbigniewa Ziobry zostali zatrzymani i choć po pewnym czasie ich zwolniono, w przyszłym tygodniu mają złożyć w tej sprawie wyjaśnienia.