Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wiemy kto odpowiada za incydent Łucku. Złamano procedury bezpieczeństwa

Wbrew wczorajszym zapewnieniom Kancelarii Prezydenta, okazuje się, że w związku z incydentem w Łucku nie zostały zastosowane w pełni odpowiednie procedury ochrony najważniejszych osób w państwie.

Autor:

Wbrew wczorajszym zapewnieniom Kancelarii Prezydenta, okazuje się, że w związku z incydentem w Łucku nie zostały zastosowane w pełni odpowiednie procedury ochrony najważniejszych osób w państwie.

Z oświadczenia p.o. rzecznika prasowego MSW Pawła Majchera wynika, że resort spraw wewnętrznych otrzymał już szczegółowe wyjaśnienia na temat incydentu w Łucku. Jak pisaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl prezydent Bronisław Komorowski odwiedził w niedzielę Łuck i Kisielin na Ukrainie w związku przypadającą w tym roku 70. rocznicą zbrodni wołyńskiej. Gdy Bronisław Komorowski zatrzymał się przed katedrą, by przywitać się z ludźmi, młody człowiek rozbił jajko na jego ramieniu.

- Według wstępnych ustaleń nie zostały w pełni zastosowane właściwe procedury przy ochronie najważniejszych osób w państwie. Już rozpoczęło się postępowanie wyjaśniające w Biurze Ochrony Rządu. Sprawdzane są przede wszystkim obowiązujące procedury - czytamy w oświadczeniu MSW.

Z analizy, którą dysponuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wynika także, że mogły zawieść profilaktyczne działania ochronne, leżące w kompetencji służb ukraińskich, będących gospodarzem wizyty.

Resort spraw wewnętrznych zapewnia, że BOR nie zbagatelizuje tego incydentu i wyciągnie z niego wnioski na przyszłość.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,msw.gov.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej