Jak poinformowała w Sejmie Irena Lipowicz, do biura RPO wpłynęło 62 tys. skarg. Aż tyle osób w swoich zmaganiach z władzą publiczną w sposób niezadowalający oceniło działanie tej władzy. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich poważnym problemem jest obecnie brak bezpłatnej pomocy prawnej dla osób niezamożnych.
- Obywatele błądzą w gąszczach przepisów prawnych. (...) To ogromna luka, która odbija się na prawach obywateli. Docierają do mnie skrzywdzone osoby, które - gdyby otrzymały pomoc prawną na wcześniejszym etapie - uniknęłyby wielu problemów – tłumaczyła w Sejmie Irena Lipowicz.
Na problemy z dostępem do bezpłatnej pomocy prawnej zwracali także uwagę przedstawiciele większości klubów. Iwona Arent z Prawa i Sprawiedliwości podkreślała, że rząd powinien rozwiązać tę kwestię, szczególnie, że z uwagi na pogłębiające się ubóstwo, coraz więcej obywateli ma ograniczony dostęp do pomocy prawnej. Przedstawicielka PiS zapewniła, że Rzecznik Praw Obywatelskich może w tej sprawie liczyć na poparcie partii.
Za koniecznością wprowadzenia systemu ogólnopolskiego bezpłatnego poradnictwa dla najuboższych opowiedział się także przedstawiciele klubów PO, SLD, Ruchu Palikota i Solidarnej Polski. Ponadto Andrzej Dera z Solidarnej Polski zwrócił uwagę na fakt, że niską świadomość prawną obywateli i zawiłości prawne wykorzystuje coraz więcej firm i instytucji, zastawiając pułapki na klientów czy petentów. Jego zdaniem wciąż wzrastająca liczba spraw wpływających do RPO świadczy o niewydolności państwa.