P.o. szefa departamentu wydziału oświaty we władzach stolicy Isaak Kalina wyjaśnił, że serbska flaga znalazła się omyłkowo na 600 z 1500 medali.
- Rozmawialiśmy z dostawcą, który poprosił o 14 dni na zamianę medali - dodał, zapowiadając kary finansowe.
Ocenił, że doszło do "zwykłego bałaganiarstwa", bo jedna z partii medali została skontrolowana, a druga nie.
Flagi Rosji i Serbii składają się z trzech poziomych pasów. Rosyjską tworzą, idąc od góry: pas biały, niebieski i czerwony, a serbską pasy: czerwony, niebieski i biały.
- Producenci, jak się okazało, nie przykładali się w szkole do pewnych przedmiotów i wprowadzili zamieszanie - podsumował Kalina.