- Zastosowali oni wariant skrajnie negatywny - porzucenia swoich funkcji tuż przed głosowaniem o ich odwołanie. Chcieli doprowadzić do paraliżu pracy sejmiku: nie ma przewodniczącej, wiceprzewodniczących, nie ma komu prowadzić sesji i jej zamknąć. Oni mówią o honorowej postawie, ale jest to zaprzeczenie postaw honorowych - stwierdził szef klubu radnych PiS Wojciech Buczak.
Zapowiedział, że jego klub złoży wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, na której przyjęte zostaną, złożone dziś rezygnacje osób z prezydium.
- Powołamy też nowe organy sejmiku. Chciałem też podkreślić, że do tej pory oferowałem klubom opozycyjnym współpracę tak, żeby w prezydium sejmiku byli przedstawiciele opozycji. Ale po dzisiejszych wydarzeniach będę apelował do kolegów z klubu PiS, żeby nie składać już takiej oferty - zaznaczył Buczak, który będzie kandydatem na nowego przewodniczącego sejmiku.
Na sesji radni przyjęli też uchwałę, w której oddali cześć pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Projekt stanowiska wnieśli radni PiS. Sejmik przyjął je jednogłośnie.