ZPB 12 maja w miejscowości Raczkowszczyzna w obwodzie grodzieńskim ustawił krzyż upamiętniający ostatniego dowódcę AK połączonych sił Szczuczyn-Lida, Anatola Radziwonika ps. "Olech". Zginął on wraz z oddziałem w walkach z NKWD w 1949 roku. Na uroczystości tej było ponad 100 osób, w tym Sebastianowicz, kilku innych byłych żołnierzy AK oraz konsul generalny RP w Grodnie Andrzej Chodkiewicz.
W związku z tym wydarzeniem przeciw Jaśkiewiczowi oraz Sebastianowicz skierowano sprawy do sądu. Obojgu zarzuca się zorganizowanie nielegalnego zgromadzenia, za co grozi kara do 15 dni aresztu lub kara grzywny. Jaśkiewicz podkreśla, że krzyż postawiono na terenie prywatnym, a jego właściciel wyraził na to zgodę.
- Krzyż jest święty i należy się pośmiertnie każdemu człowiekowi, który się narodził – oznajmiła Sebastianowcz. - Cieszę się, iż krzyż upamiętniający Radziwonika i innych AK-owców nadal stoi – dodała.