W Białej Księdze przygotowanej na zlecenie Bronisława Komorowskiego czytamy: "Poziom zadłużenia publicznego wciąż oscyluje wokół konstytucyjnej granicy (patrz: rys. 28). W dużej mierze wynika on z ogólnej nierównowagi sektora finansów publicznych". Przypomnijmy, że konstytucyjny limit państwowego długu publicznego to 60 proc. wartości PKB.
Co przedstawia rysunek nr 28? Mogą Państwo zobaczyć poniżej:

Wykres nie pozostawia wątpliwości: krótkie i trudne z uwagi na koalicjantów rządy PiS doprowadziły do zmniejszenia długu Polski w odniesieniu do wartości PKB, natomiast w ciągu długich rządów PO zadłużenie to gwałtownie wzrosło.
Na koniec przywołajmy depeszę Polskiej Agencji Prasowej z listopada 2007 r., a więc z okresu tuż po pierwszym zwycięstwie wyborczym PO:
Priorytetem ministra finansów Jacka Rostowskiego jest ograniczenie długu publicznego w relacji do dochodu narodowego. Do 2011 r. rząd chce obniżyć dług publiczny o 4-7 pkt. proc. - poinformował dziś minister na swojej pierwszej konferencji prasowej. "To jest wyraz nie tylko roztropności, z jaką mamy zamiar podchodzić do kwestii finansów publicznych, ale także wyraz świadomości, że rząd jest tylko tymczasowo wybrany - w najlepszym wypadku na jedną kadencję - a państwo jest trwałe. Wobec tego jest dla nas kluczową rzeczą przekazać finanse państwa naszym następcom w dużo lepszym stanie niż odziedziczyliśmy" - powiedział Rostowski. [...] Rostowski zapowiedział też obniżenie obciążeń fiskalnych.
Roztropności - jak widać - zabrakło, gdyż zarówno zadłużenie kraju wobec wartości rocznego produktu krajowego brutto, jak i podatki, wzrosły.