– Lider PiS powoli, konsekwentnie zbiera głosy dzięki objazdowi po Polsce, podawaniu ręki i głośnemu mówieniu o problemie braku pracy, kryzysu – powiedział portalowi tvp.info politolog dr Norbert Maliszewski.
Trzecie miejsce w sondażu dla "Forum" zajął SLD z poparciem 15 proc. Do Sejmu weszłaby jeszcze partia Janusza Palikota (7 proc.) i Polskie Stronnictwo Ludowe (6 proc.).
W badaniach przeprowadzonych przez TNS pytano także o ocenę premiera i jego ministrów. Zdaniem Polaków najgorzej pracuje... szef rządu Donald Tusk. Premiera źle ocenia aż 64 proc. badanych. Ten sam wynik uzyskał minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Na kolejnych miejscach wśród budzących negatywne emocje ministrów są "gwiazdy" Tuska: Joanna Mucha (60 proc.) i Sławomir Nowak (52 proc.).
Wychodzi więc na to, że największym obciążeniem dla PO staje się sam premier oraz ministrowie, którzy dostali od niego stanowiska nie ze względu na swoje kompetencje, lecz cechy wizerunkowe (Arłukowicz, Nowak, Mucha).
Jak pisaliśmy wczoraj - w mediach głównego nurtu krytyka premiera staje się coraz ostrzejsza. Gorzkich słów nie szczędzą Tuskowi nawet Jacek Żakowski i Tomasz Lis. Pozostaje pytanie, kto szykowany jest przez służby na następcę obecnego szefa rządu. W sondażach - oprócz PiS - zyskuje SLD, więc to właśnie koalicja części Platformy Obywatelskiej (być może pod kierownictwem Grzegorza Schetyny) z postkomunistami Leszka Millera jest obecnie najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem.