Medale „Sprawiedliwy wśród narodów Świata” otrzymali Maria i Aleksander Kisiel, którzy w czasie II wojny światowej na obrzeżach wsi Karczowice koło Miechowa w Małopolsce ukrywali przez ponad dwa lata trzy żydowskie rodziny. Łącznie uratowali 11 osób.
Kolejnym nagrodzonym był Jan Wyrwicz, który w swoim domu w Bochni (Małopolskie) ukrywał ok. 20 osób, w tym grupę uciekinierów z getta w Krakowie, którym pomógł wydostać się na tzw. aryjską stronę. Z getta wydostał również 10 innych osób, których przeprowadził następnie przez węgierską granicę. Oprócz tego na bieżąco wspierał więźniów obozu Auschwitz-Birkienau i obozu w Płaszowie, wysyłając im paczki z jedzeniem i lekarstwami.
Trzeci medal otrzymali Anna i Józef Skowronowie, którzy przez kilka lat w Milówce na Żywiecczyźnie ukrywali kilkuletniego Hermana Bettera.
Wyróżnienia odebrali potomkowie nieżyjących dziś bohaterów.
Medale wręczał ambasador Izraela w Polsce Zvi Rav-Ner. - Mimo, że większość ratujących i uratowanych już z nami nie ma, to będziemy odnajdywać kolejnych sprawiedliwych po to, aby ich nagrodzić za odwagę i o nich pamiętać.(…) Uroczystości te mają także przypominać o zagładzie i być przestrogą dla następnych pokoleń, aby do takich tragedii nie dochodziło – powiedział ambasador.
Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata jest przyznawany od 1963 roku przez specjalną komisję izraelskiego Instytutu Pamięci Narodowej Yad Vashem. Są nim honorowane osoby, które bezinteresownie, z czysto humanitarnych pobudek narażały życie dla ratowania skazanych na zagładę Żydów. Osoby uznane za Sprawiedliwych otrzymują specjalnie wybity medal ze swoim nazwiskiem oraz dyplom honorowy. Ich nazwiska zostają wyryte na kamiennych tablicach w Ogrodzie Sprawiedliwych w Jerozolimie. Dotychczas medalem tym uhonorowano prawie 25 tys. osób z 47 krajów, w tym ok. 6,5 tys. Polaków.