Zachowanie "Nergala" przestępstwem?
Czworo polityków PiS zeznawało jako świadkowie przed gdyńskim sądem w procesie lidera blackmetalowej grupy Behemoth Adama Darskiego, "Nergala", oskarżonego o obrazę uczuć religijnych. Twierdzili, że zachowanie muzyka było przestępstwem.
Autor: Marek Nowicki
W 2007 r. podczas koncertu w Gdyni w klubie "Ucho" 35-letni Darski podarł Biblię, a jej kartki rozrzucił mówiąc m.in.: "Żryjcie to g...o!". Nazwał też Biblię "kłamliwą księgą", a Kościół katolicki - "największą zbrodniczą sektą". Kartki spalili później fani zespołu. Prokuratura oskarżyła muzyka o obrazę uczuć religijnych w maju 2010 r. na podstawie doniesienia kilku pomorskich posłów PiS oraz Ryszarda Nowaka - przewodniczącego Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą - którzy obejrzeli w internecie film z koncertu.
"Darcie w publicznym miejscu Biblii, świętej księgi dla wielu religii, jest przestępstwem i pan Darski powinien za to odpowiadać" - powiedział przed Sądem Rejonowym w Gdyni poseł PiS Andrzej Jaworski.
Posłanka PiS Jolanta Szczypińska podkreśliła natomiast, że jeszcze dziś czuje się znieważona zachowaniem "Nergala". "Zbezcześcił Biblię, która jest przedmiotem sacrum. To jest niedopuszczalne. Nie mogę się z tym zgodzić jako chrześcijanka i nie ma tu żadnego znaczenia, czy byłam na tym koncercie osobiście" - dodała.
Przed sądem w charakterze świadków wystąpili także b. eurodeputowana PiS Hanna Foltyn-Kubicka oraz b. poseł PiS Zbigniew Kozak. Oni także potwierdzali, że postawa "Nergala" podczas koncertu obraziła ich uczucia religijne i powinna go za to spotkać kara.
Na kolejnej rozprawie 3 czerwca świadkami będą mężczyzna, który nagrał występ Behemotha w klubie "Ucho" oraz organizator tego koncertu ze strony zespołu.
Autor: Marek Nowicki