Tydzień temu piłkarze niemieckiego klubu rozbili Hiszpanów strzelając cztery bramki, a tracąc tylko jedną. Wyjątkowego wyczynu dokonał Lewandowski, który strzelił wszystkie gole dla Borussii. Dlatego drużyna z Dortmundu była faworytem do awansu. Hiszpanie zapowiadali jednak srogi rewanż.
Okazało się, że nie taki diabeł straszny. W pierwszej połowie piłkarze Realu Madryt postraszyli gości tylko przez kilkanaście minut, a później gra się wyrównała. Nie inaczej było po przerwie. Hiszpanie potrzebowali co najmniej trzech bramek, ale długo nie zdołali pokonać bramkarza dortmundczyków. Za to Borussia miała wiele doskonałych okazji do strzelenia gola, a tym samym dobicia Cristiano Ronaldo i spółki. Sam Lewandowski mógł strzelić kilka bramek. Razem trafił nawet piłką w poprzeczkę.
Nadzieja kibiców hiszpańskiej drużyny wzrosła, gdy w 83 minucie prowadzenie Realowi dał strzał Benzema, później Real atakował, strzelił nawet drugą bramkę (Ramos w 88 minucie), ale czasu zabrakło, choć sędzia przedłużył mecz o pięć minut.
Po meczu na jednym z portali społecznościowych Robert Lewandowski opublikował zdjęcie z szatni.

(twitter.com/Rob_Lewandowski)
W środę w drugim półfinale zagrają Barcelona zagra u siebie z Bayernem Monachium. Niemcy są niemal pewni awansu, bo w pierwszym meczu wygrali aż 4:0.