Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prokuratura skarży decyzję sądu

Prokuratura Apelacyjna w Lublinie złożyła zażalenie na decyzję sądu, który zgodził się, aby podejrzany o korupcję i płatną protekcję marszałek woj. podkarpackiego Mirosław Karapyta, wyszedł na wolność, po wpłaceniu 60 tys. zł poręczenia majątkowego.

Autor:

Prokuratura Apelacyjna w Lublinie złożyła zażalenie na decyzję sądu, który zgodził się, aby podejrzany o korupcję i płatną protekcję marszałek woj. podkarpackiego Mirosław Karapyta, wyszedł na wolność, po wpłaceniu 60 tys. zł poręczenia majątkowego.
 
Zdaniem prokuratury na obecnym etapie postępowania jego prawidłowy dalszy bieg zabezpieczy tylko areszt, a sąd zrobił błąd, umożliwiając podejrzanemu wyjście na wolność za poręczeniem majątkowym - istnieją bowiem przesłanki do zastosowania bezwzględnego aresztu.
 
- Prokurator sformułował zarzut obrazy szeregu przepisów postępowania karnego
– powiedział naczelnik Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie Andrzej Jeżyński. Nie chciał ujawnić szczegółów zarzutów.
 
CBA wystąpiło w sobotę do ministra sprawiedliwości o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec lubelskiej sędzi.
Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński powiedział, że Biuro ma wątpliwości co do decyzji sądu, a sposób, w jaki została ona podjęta i zakomunikowana, naruszył powagę i godność sądu oraz świadczy też – według CBA - o możliwym braku bezstronności.
 
Według TVN24, sędzia Katarzyna Gałus z Sądu Rejonowego w Lublinie po zamianie aresztu na kaucję w wysokości 60 tys. zł miała powiedzieć do Mirosława Karapyty: "Podejrzany powinien być zadowolony".
 
Karapyta został zatrzymany przez CBA w ubiegły poniedziałek. W środę wieczorem lubelski sąd aresztował go na trzy miesiące, zastrzegając, że ten środek zapobiegawczy ulegnie zmianie z chwilą złożenia 60 tys. zł poręczenia majątkowego.
 
Prokuratura Apelacyjna w Lublinie postawiła Karapycie siedem zarzutów dotyczących czynów popełnionych w latach 2011-2012. Miał on przyjąć łapówki w kwotach od 1,5 do 30 tys. zł, łącznie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Korzyści przyjmowane przez marszałka miały polegać też na opłaceniu mu pobytu na urlopie za granicą i w Polsce. Dwa zarzuty dotyczą korzyści osobistych w postaci zaspokajania potrzeb seksualnych.
 
Karapyta miał za łapówki obiecywać załatwienie spraw związanych z jego kompetencjami jako marszałka województwa i kierowanego przez niego urzędu. Niektóre zarzuty dotyczą pośrednictwa w jednostkach samorządowych, lokalnej policji, a także jednego z ministerstw.
 
Karapyta przed sądem nie przyznał się do popełnienia żadnego z zarzucanych mu czynów.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska