Czy polscy śledczy przesłuchali personel medyczny w Smoleńsku?
Czy polscy śledczy przesłuchali sanitariuszy, kierowców karetek czy funkcjonariuszy Specnazu, którzy byli 10 kwietnia 2010 roku na lotnisku Smoleńsk Sewiernij? Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu zbada doniesienie Antoniego Macierewicza dot
Autor: Marek Nowicki
- Mimo upływu trzech lat prokuratura nie zrobiła nic dla zidentyfikowania świadków, przesłuchania kierowców karetki, lekarzy, sanitariuszy odnalezienia szpitali do których oni mieli zostać przewiezieni. Nie wykonano żadnej czynności śledczej, którą nakazuje kodeks postępowania karnego – mówił uzasadniając swój wniosek Antonii Macierewicz.
Zawiadomienie złożone przez polityka było adresowane do Prokuratora Generalnego, NPW przekazała je do rozpoznania do Poznania. Rzecznik podał, że w trakcie postępowania sprawdzającego zapadnie decyzja o ewentualnym wszczęciu śledztwa. Prokuratura ma na to 30 dni - poinformował rzecznik prasowy poznańskiej prokuratury ppłk Sławomir Schewe.
„Antoni Macierewicz złożył wniosek dotyczący domniemanego przestępstwa prokuratorów wojskowych z Warszawy polegającego na niezweryfikowaniu informacji o możliwości przeżycia trzech osób z katastrofy smoleńskiej. Prokuratorzy mieli nie sprawdzić tej informacji przez cały okres trwania śledztwa w sprawie katastrofy” – podał Schewe.
- Waga tej informacji jest tak olbrzymia, że obowiązkiem prokuratury było to po prostu bardzo dogłębnie zweryfikować. Zaniechanie tego jest moim zdaniem działaniem na szkodę tego śledztwa i nie może być zrozumiane inaczej jak tylko zewnętrznymi naciskami politycznymi na zaniechanie wyjaśniania tych dramatycznych okoliczności. To prokuratura ma obowiązek zrobić. Dlatego skierowałem do prokuratora generalnego taki wniosek - mówił w rozmowie z portalem niezalezna.pl przewodniczący zespołu parlamentarnego
W ubiegłym tygodniu Naczelna Prokuratura Wojskowa zdementowała informację jakoby istniały dowody na to, że katastrofę Tu-154M przeżyły trzy osoby. Jak podano, z materiału dowodowego niezbicie wynika, że ciała wszystkich 96 ofiar katastrofy smoleńskiej znaleziono na miejscu zdarzenia, a informacja o odwiezieniu trzech osób do szpitala nie była prawdziwa.
Za niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi kara do trzech lat więzienia.
Autor: Marek Nowicki