Gdzie jest amunicja z Sejmu?
Z Sejmu mogło zniknąć nawet 2 tys. sztuk naboi z magazynu broni straży marszałkowskiej. Mieczysław Kuras, komendant Straży Marszałkowskiej złożył już podanie o zwolnienie z pracy - poinformowało Radio Eska. Rozgłośnia sugeruje, że odejście komenda
Autor: Marek Nowicki
Rozgłośnia sugeruje, że odejście komendanta może być związane ze zniknięciem z Sejmu klika tygodni temu 300 sztuk naboi.
Naboje znikają podczas szkoleń przeprowadzanych dla straży marszałkowskiej - pisał kilka tygodni temu "Super Epress".
Poseł Maciej Mroczek szef Komisji Regulaminowej w sejmie przeprowadził w tej sprawie wywiad wśród pracowników. Ocenił, że "te kradzieże są prawdopodobne" i powiedział, że mogło zniknąć nawet 2 tys. sztuk naboi - czytamy na portalu wp.pl
300 sztuk amunicji znaleziono w sejfie jednego z pracowników. Został już zwolniony z pracy. Funkcjonariusz tłumaczył się, że chciał niewystrzelaną amunicję wykorzystać na strzelnicy w ramach samodoskonalenia. O sprawie powiadomiono prokuraturę. - podaje portal.
W odpowiedzi na dzisiejsze pytania Biuro prasowe Kancelarii Sejmu odpowiedziało, że z Kancelarii Sejmu nie zginęły żadne naboje ani broń. Potwierdziło natomiast informację, że komendant Straży Marszałkowskiej złożył wypowiedzenie umowy o pracę z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.
Autor: Marek Nowicki
Źródło: wp.pl,Super Express,niezalezna.pl,RAdio Eska