Konferencja zorganizowana przez lokalny oddział IPN i zarząd regionu związku połączona z dyskusją panelową odbyła się w dawnej łódzkiej siedzibie „Solidarności” w odnowionej kamienicy przy Piotrkowskiej. Siedziba związku została brutalnie spacyfikowana po wprowadzeniu stanu wojennego rankiem 13 grudnia 1981 roku przez komunistyczne służby mundurowe i Służbę Bezpieczeństwa.
Pierwszy wiceprzewodniczący łódzkiej „Solidarności”, później, już w wolnej Polsce, m.in. minister i prezydent Łodzi, Jerzy Kropiwnicki podkreślał, że siła ruchu społecznego, związku zawodowego, brała się z jego regionalnego, a nie branżowego charakteru.
Andrzej Słowik podkreślał, że reprezentacja włókniarzy w Łodzi jest czymś oczywistym. Przyjął tezę, że dla przetrwania związku ważna jest solidarność, ludzka, przez małe „s”, że w żadnym przypadku nie należy pozwolić na rozdzielenie „Solidarności” na branże, które siłą rzeczy będą "egoistyczne", czyli będą dbać najpierw o swoje interesy
– powiedział podczas konferencji Kropiwnicki.
Lider strajku w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym i pierwszy szef łódzkiej „Solidarności” Andrzej Słowik wspominał, że już po podpisaniu porozumień w Gdańsku, 31 sierpnia 1980 roku po południu, strajk komunikacji w Łodzi jeszcze trwał.
„Członkowie naszej delegacji w stoczni w Gdańsku, aby upewnić się, że nic niepokojącego nie dzieje się na Wybrzeżu, dopiero po kilku godzinach od podpisania dokumentów, mieli nam to potwierdzić. I tak się stało. Dopiero wtedy zakończyliśmy łódzki protest”
– mówił Słowik.
Dyrektor łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Dariusz Rogut powiedział, że „Solidarność” zerwała kajdany niewoli, w których od lat tkwiła Polska w 1980 roku.
Walcząc z narzuconym nam reżimem, zrywając te kajdany, które założyli nam w 1944 roku Sowieci wspólnie z komunistycznymi kolaborantami, „Solidarność” jest dla nas jest symbolem wolności i niepodległości
– powiedział Rogut.
Obecny szef łódzkiej „Solidarności” Waldemar Krenc podkreślił, że „Solidarność” to 10 milionów ludzi, którzy dali Polsce wolność. - W tym symbolicznym dniu, w 40 lat po powstaniu „Solidarności” to tym milionom ludzi składamy podziękowania – mówił Krenc.