Próbowaliśmy skontaktować się z właścicielem firmy TOP-2000, która dopuściła do sprzedaży zeszyty z wizerunkiem przywódcy rewolucji bolszewickiej. Niestety, sekretariat firmy poinformował nas, że szef przez najbliższy tydzień jest nieosiągalny a ewentualny komentarz uzyskamy... jedynie drogą listowną.
W biurze obsługi klienta firmy dowiedzialiśmy się natomiast, że to kolekcja nieaktualna. Jednak jak poinformował nas czytelnik, zeszyty z Leninem na okładce są dostępne w niektórych sklepach w kraju.
- Propagowanie komunizmu tak samo jak narodowego socjalizmu niemieckiego jest przestępstwem. Polityka historyczna prowadzona jest fatalnie a tego typu emblematy, fotografie, zdjęcia na zeszytach szkolnych wyrządzają wyjątkową szkodę – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Jadwiga Chmielowska, legendarna działaczka opozycji niepodległościowej, jedna z przywódców podziemia solidarnościowego oraz Przewodnicząca Ruchu Edukacji Narodowej.
- Dzieci nie będą później reagowały prawidłowo na tego typu symbole. Obniża się tzw. próg reakcji i taki symbol będzie kojarzył się z młodością i dzieciństwem – dodaje.
- Uważam, że zeszyty powinny być wycofane a producent powinien zapłacić odpowiednią karę. W budżecie brakuje pieniędzy więc może się przyda na przykład na edukację, czyli na rzecz Ministerstwa Edukacji Narodowej – powiedziała Jadwiga Chmielowska.
Przypomnijmy, łączna liczbą ofiar reżimów państw komunistycznych w XX wieku szacuje się pomiędzy 85 a 100 milionów ludzi!

