Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Poseł SLD kłamcą lustracyjnym?

O uznanie, że poseł SLD Eugeniusz Czykwin złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne i pozbawienie go na 8 lat prawa pełnienia funkcji publicznych zawnioskowała prokurator IPN w ponownym procesie lustracyjnym parlamentarzysty.

Autor:

O uznanie, że poseł SLD Eugeniusz Czykwin złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne i pozbawienie go na 8 lat prawa pełnienia funkcji publicznych zawnioskowała prokurator IPN w ponownym procesie lustracyjnym parlamentarzysty.

Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku odbyły się w środę mowy końcowe w tym procesie, publikacja wyroku została odroczona o tydzień ze względu na zawiłość sprawy.

Według biura lustracyjnego IPN parlamentarzysta SLD złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne o tym, iż ze służbami bezpieczeństwa nie współpracował, bo w archiwach byłych służb w latach 80. figurował - pod dwoma pseudonimami - jako tajny współpracownik.

Prokurator Agnieszka Rusiłowicz z biura lustracyjnego IPN w Białymstoku mówiła przed sądem, że dowody w tej sprawie, to m.in. dokumentacja ewidencyjna i kartoteki, dokumenty z "teczki Czykwina" oraz zeznania świadków. Mówiła, że "od strony formalnej" miała miejsce rejestracja Eugeniusza Czykwina w charakterze tajnego współpracownika (TW), a współpraca przypadła na lata 1983-89.

"Co do faktu formalnej rejestracji, nie ma w tej sprawie żadnych wątpliwości" - mówiła prokurator. Powiedziała, że materialne dowody współpracy znaleźć można w "teczce Czykwina" i aktach sprawy o kryptonimie "Bizancjum" (akcja SB wobec polskiej Cerkwi).

Powoływała się na dwa dokumenty, które - jak mówiła prokurator Rusiłowicz - wskazują, że lustrowany jako TW udzielał SB informacji. Dodała, że biorąc pod uwagę "okres współpracy" i rangę funkcjonariuszy, którzy figurują w dokumentach jako prowadzący lub nadzorujący tego TW, "nie może być mowy o żadnej fikcji".

Czykwin od lat konsekwentnie zaprzecza współpracy. W pierwszym procesie, który rozpoczął się w 2009 roku, sąd pierwszej instancji uznał, że parlamentarzysta złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne o tym, iż nie współpracował z SB. Wyrok uchylił jednak sąd odwoławczy, który nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.


Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane