Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Świadkowie Seremeta, którzy widzieli, ale nie widzieli

Prokurator generalny Andrzej Seremet gubi się coraz bardziej w swoich wyjaśnieniach dotyczących katastrofy smoleńskiej. W rozmowie z RMF FM stwierdził, że są świadkowie, którzy widzieli uderzenie samolotu w brzozę, ale... w zasadzie nie widzieli.

Autor:

Prokurator generalny Andrzej Seremet gubi się coraz bardziej w swoich wyjaśnieniach dotyczących katastrofy smoleńskiej. W rozmowie z RMF FM stwierdził, że są świadkowie, którzy widzieli uderzenie samolotu w brzozę, ale... w zasadzie nie widzieli.

Zaczęło się od mocnego uderzenia. Na pytanie: "A są świadkowie, którzy widzieli uderzenie samolotu w brzozę?" prokurator generalny odpowiedział bez wahania: "Tak, przesłuchano takich świadków".

Gdy jednak dziennikarz próbował się upewnić, pytając: "Są tacy świadkowie?", Seremet wyjaśnił: "Tak. To znaczy, nie samo zdarzenie, ale tych, którzy obserwowali przebieg ostatnich fragmentów lotu tupolewa".

"I również tupolewa ze skrzydłem oderwanym przez brzozę?" - próbował dowiedzieć się dziennikarz RMF FM.

"Trudno mi powiedzieć dokładnie co do tych okoliczności, ale z całą pewnością prokuratura nie zaniedbała i nie zaniedba możliwości dotarcia do wszelkich źródeł, które tu mają znaczenie" - zakończył zmieszany Seremet.

Przypomnijmy, że w tym tygodniu Naczelna Prokuratura Wojskowa odmówiła „Gazecie Polskiej” odpowiedzi na proste pytanie: czy posiada zeznania bezpośrednich świadków katastrofy smoleńskiej, którzy potwierdzają wersję MAK i komisji Millera. Odmowa odpowiedzi na tak oczywiste i ogólne pytanie każe podać w wątpliwość to, czy jest choćby jeden taki świadek.

Tymczasem świadków, których wypowiedzi potwierdzają tzw. spiskową teorię katastrofy – jak o hipotezie zamachu mówią niektórzy członkowie komisji Millera i jak nazywano ją w filmie National Geographic „Śmierć prezydenta” – jest wielu. Przypomnijmy, że Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej, powiedział „GP”, że jego zespół zebrał 24 relacje świadków katastrofy, którzy widzieli lub słyszeli zjawiska świadczące o eksplozji w powietrzu. Były to dźwięki eksplozji i/lub rozbłysk ognia, pojawienie się kuli ognia oraz/lub rozpadanie się samolotu w powietrzu (najczęściej relacje te wskazują na odpadnięcie ogona samolotu przed jego ostatecznym upadkiem na ziemię, trzy relacje dotyczą odpadnięcia skrzydeł, a dwóch świadków mówi o wirujących blachach, spadających na drzewa i na ziemię). Spośród pozostałych świadków większość wskazuje, że słyszała nienaturalne dźwięki silników, określając je najczęściej jako „huki i trzaski” lub dźwięk „kosmiczny”, „wysoki”, „świszczący”, „przerywany”. Niektórzy z tych świadków wystąpili w filmie „Anatomia upadku” Anity Gargas. Relacje ww. świadków – co należy podkreślić – nie tylko wskazują, że w Smoleńsku doszło do eksplozji, ale też obalają teorię „beczki”.

Autor:

Źródło: RMF FM,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska