Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rolnicy ruszają na Warszawę

Około 200 traktorów z Zachodniopomorskiego w przyszłym tygodniu ma ruszyć do Warszawy. Rolnicze protesty ws. wykupu ziemi przez obcokrajowców popiera Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność”. Mimo zawartego porozumienia postulaty rolników nie są realizowan

Około 200 traktorów z Zachodniopomorskiego w przyszłym tygodniu ma ruszyć do Warszawy. Rolnicze protesty ws. wykupu ziemi przez obcokrajowców popiera Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność”. Mimo zawartego porozumienia postulaty rolników nie są realizowane. Dyrektor szczecińskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych został odwołany, po czym znów zatrudniony w szczecińskiej Agencji - informuje "Gazeta Polska Codziennie".

Protesty w woj. zachodniopomorskim zostały przerwane, po tym jak 11 stycznia zawarto porozumienie pomiędzy rolnikami a ministrem rolnictwa i prezesem Agencji Nieruchomości Rolnych. W ubiegłym tygodniu rolnicy znów zablokowali ulice Szczecina i drogi województwa zachodniopomorskiego. Powód? Zgodnie z porozumieniem miały zostać odwołane władze Agencji Nieruchomości Rolnych w Szczecinie. Wprawdzie odwołano Adama Poniewskiego, dyrektora ANR w Szczecinie, ale wkrótce zatrudniono go w Agencji na innym stanowisku. Jak poinformowała Elżbieta Kurpiel, rzeczniczka prasowa ANR, od 15 stycznia Poniewski pełni już funkcję kierownika Sekcji Organizacyjno-Prawnej Oddziału Terenowego w Szczecinie.

– Wnosiliśmy o odwołanie całego zespołu dyrekcji ANR, również pracowników rejonu koszalińskiego – mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" Edward Kosmal, przewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników w województwie zachodniopomorskim. – Sytuacja z panem Poniewskim to skandal. Dlatego wznowiliśmy protest.

Rolnikom wprawdzie udało się wywalczyć porozumienie, ale teraz mają wątpliwości, czy pozostałe postulaty będą realizowane. Chodzi m.in. o udział przedstawicieli Izby Rolniczej w przetargach organizowanych przez ANR. Umożliwiłoby to kontrolę przetargów i zapobiegało wykupywaniu ziemi przez tzw. słupy, czyli osoby podstawiane przez obcokrajowców. – Ponowne zatrudnienie Poniewskiego to dla nas sygnał, że strona rządowa nie traktuje nas poważnie – uważa Kosmal. – I takie działania powodują utratę wiarygodności. Jak mamy wierzyć, że inne postulaty zostaną spełnione?

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie"

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane