Brytyjski dziennik „Daily Mail” napisał, że amerykański genetyk, jeden z pionierów tzw. syntetycznej biologii, poszukuje kobiety, który zdecydowałaby się urodzić neandertalskie dziecko. Uczony chciałby zrekonstruować DNA neandertalczyka, który wyginął przed ponad 30 tys. lat, by uzyskać z niego zarodek, a potem wszczepić go do organizmu kobiety. Historię natychmiast podchwyciły media na całym świecie podkreślając, że przypomina ona fabułę filmu „Jurassic Park”.
Brytyjski dziennik powołuje się na wywiad jakiego prof. Church udzielił na ten temat tygodnikowi „Der Spiegel”. Tymczasem specjalista twierdzi, że mówił jedynie o tym, że sklonowanie neandertalczyka być może będzie możliwe za jego życia. Do takiego twierdzenia skłania go to, że coraz większy jest postęp w biologii, większy nawet niż niedawno się spodziewano.
Informacja wywołała spore zamieszanie, ponieważ w wielu krajach klonowanie jest zakazane. Z kolei prof. John Hawks z University of Wisconsin–Madison wyjaśnia w wypowiedzi dla LiveScience, że daleko jest jeszcze do tego, by z pozyskanego DNA wymarłego gatunku można było uzyskać żywą komórkę. Jego zdaniem, jest to wciąż jedynie science-fiction. Zresztą nauka nie jest tym zainteresowana. Klonowanie wymarłych gatunków zwierząt nie jest priorytetem współczesnej biologii.