Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

O co chodzi wojskowym prokuratorom? - pytamy posła Macierewicza

Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że 4 stycznia do USA został wysłany kolejny wniosek o pomoc prawną. W rozmowie z portalem Niezalezna.pl Antoni Macierewicz zastanawia się, czy prokuraturze chodzi o „zabieg propagandowy”, czy o ustalenie f

Autor: ,

Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że 4 stycznia do USA został wysłany kolejny wniosek o pomoc prawną. W rozmowie z portalem Niezalezna.pl Antoni Macierewicz zastanawia się, czy prokuraturze chodzi o „zabieg propagandowy”, czy o ustalenie faktycznego stanu rzeczy.

- Mam nadzieję, że ta deklaracja Naczelnej Prokuratury Wojskowej jest prawdziwa. Nigdy nie wiadomo kiedy NPW chodzi o zabieg propagandowy, a kiedy o ustalenie faktycznego stanu rzeczy. Wielokrotnie formułowaliśmy, jako zespół sejmowy monity wobec prokuratury w tej sprawie. Jeśli rzeczywiście podjęto takie działania, to NPW realizuje nasze postulaty z ponad półrocznym opóźnieniem. Informacja na temat odczytów TAWS i FMS została zawarta w raporcie Amerykanów przesłanym jesienią 2011 roku, a NPW zwraca się o uszczegółowienie ich półtora roku po ich otrzymaniu. W międzyczasie prof. Nowaczyk dokonał badań, wskazujących że w tych odczytach zawarte są informacje o 13 awariach samolotu. Precyzyjnego uszczegółowienia tych informacji może dokonać producent, który już zadeklarował, że może to zrobić. Jeśli rzeczywiście NPW o to wystąpiło, byłoby bardzo korzystne, ponieważ precyzyjne wskazanie w którym momencie i jakie awarie miały miejsce, pomoże nam doprecyzować moment eksplozji i rozpadu samolotu. Obecnie wiemy, że miało to miejsce co najmniej 60 metrów, przed brzozą – tłumaczy Antoni Macierewicz w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa tłumaczy, że wniosek dotyczy uszczegółowienia wyników badań urządzeń TAWS oraz FMS przeprowadzonych w siedzibie ich producenta w Redmond przy udziale przedstawicieli MAK oraz akredytowanego przy MAK polskiego przedstawiciela oraz przedstawiciela Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu.

Warto przypomnieć, że przedstawiciel MAK i polski ekspert wspólnie ze specjalistami amerykańskimi badali już system ostrzegania przed zderzeniem z ziemią TAWS z samolotu Tu-154M w amerykańskiej firmie, która go wyprodukowała. Wówczas informowano, że badania wykazały, że system TAWS był sprawny. Prokuratura wcześniej uzyskała też od Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pakiet materiałów związanych z badaniami urządzeń TAWS i FMS prowadzonymi we współpracy z organami władz USA oraz producenta.

W rozmowie z portalem Niezalezna.pl Antoni Macierewicz odniósł się także do zapowiedzi NPW dotyczącej badania brzozy w Smoleńsku.

- Mam nadzieję, że zostaną zbadane również szczątki samolotu, które rzekomo miały być wbite w brzozę, a których nie było, gdy brzozę ścinano. Dostaną te szczątki? Chciałbym jednak podkreślić, że wszystkie badania, w których nie uczestniczą eksperci i pełnomocnicy rodzin i osób pokrzywdzonych, obarczone są tymi samymi wadami, które ujawnił film Anity Gargas „Anatomia Upadku”. Płk Rzepa sam się przyznał, że owszem nadzorował czarne skrzynki, ale widział tylko kartony pod czujną pieczą rosyjskich służb specjalnych. Dlatego też do komunikatów i informacji NPW podchodzę z wstrzemięźliwością. Prokuratura dotychczas blokuje pełnomocnikom rodzin dostęp do informacji, jednocześnie używając ich do celów czysto propagandowych, nie merytorycznych. Odniosę się dokładnie do sprawy, gdy zapoznam się z wynikami działań prokuratury, nie ich zapowiedziami – tłumaczy Antoni Macierewicz.

Autor: ,

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane