Już 1 kwietnia Rosja wprowadzi zakaz importu warzyw z Polski. Chodzi o sadzeniaki ziemniaka, które poza Polską do Rosji w największej ilości eksportują także Holandia, Niemcy, Finlandia i Wielka Brytania - wynika z informacji „Dziennika Gazety Prawnej”. Ponadto „Moskowskij Komsomolec”, powołując się na źródło w Federalnej Służbie Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego, przekazał, że Rosja rozważa też wprowadzenie zakazu importu ziemniaków spożywczych z UE. Federacja Rosyjska jest największym na świecie importerem ziemniaków. Sprowadza ich 1-1,1 mln ton rocznie.
Oficjalnym powodem ewentualnego embarga jest rzekomy brak informacji o warunkach sanitarnych uprawy ziemniaków w Unii Europejskiej. Zapowiadając wstrzymanie importu sadzeniaków ziemniaka Rosja powołuje się na regulacje WTO
Swoje posunięcie Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego uzasadniła „złamaniem przez Komisję Europejską międzynarodowych norm, które wymagają, aby kraj będący dostawcą przedstawiał krajowi kupującemu informacje o swojej sytuacji fitosanitarnej, ponieważ wwóz produktów możliwy jest tylko ze stref ich produkcji wolnych od organizmów szkodliwych i chorób roślin”.
Ostatni poważny spór handlowy Polski i Rosji miał miejsce, w listopadzie 2005 roku, gdy Moskwa po tworzeniu rządu PiS-LPR-Samoobrona wstrzymała import polskiego mięsa. Kreml zniósł embargo dopiero po upadku rządu Jarosława Kaczyńskiego.
Tym razem rozstrzygający głos w sprawie ewentualnego embarga na unijne warzywa będzie miał sąd WTO.