Jeszcze na początku stycznia w niezwykle aroganckim tonie przewodniczący Maciej Lasek odpowiedział na zaproszenie Antoniego Macierewicza do udziału we wspólnej debacie nt. katastrofy smoleńskiej. Lasek zapowiedział, że w debacie nie weźmie udziału i obraził wielu ekspertów zespołu nie zwracając uwagi na ich kwalifikacje naukowe. Mający kierować nowym zespołem analizującym hipotezy ws. katastrofy Tu-154M Lasek zapowiedział, że z ekspertami z zespołu Antoniego Macierewicza może rozmawiać jedynie na własnych zasadach. Potwierdzają się także informacje, że głównym celem zespołu Laska będzie przypominanie ustaleń komisji Millera.
- Celem działania takiego zespołu jest przypominanie ustaleń komisji, ale nie samych ustaleń, tylko całego procesu, który doprowadził do tego, że takie, a nie inne, ustalenia komisja poczyniła – tłumaczył na antenie TOK FM Maciej Lasek.
Przewodniczący KBWL roztacza wizję działalności na wielu platformach. Zespół ma prowadzić stronę internetową na której będą się poijawiać „odpowiedzi na pytania osób, które mają wątpliwości” do raportu komisji Millera, ponieważ jak sam stwierdza „raport jest bardzo trudny w odbiorze”. Ponadto zespół Laska planuje udział w konferencjach naukowych, konferencjach prasowych oraz wydawanie różnego rodzaju publikacji „przypominających ustalenia raportu”.