- To bardzo ważne, że w sprawozdaniu o partnerstwie i współpracy z Irakiem podkreśla się sprawę obrony wolności religijnej, szczególnie żyjących tam od 2000 lat chrześcijan. Bez poszanowania praw wspólnot religijnych, będzie bardzo trudno zbudować pokój i stabilizację w regionie. Sprawa powinna być stale obecna w naszych corocznych rozmowach politycznych - mówił dziś w Strasburgu Konrad Szymański z PiS.
Parlament Europejski w projekcie rezolucji „wzywa irackie władze do intensywniejszych wysiłków na rzecz ochrony mniejszości chrześcijańskich i wszystkich najsłabszych mniejszości w kraju, do zagwarantowania każdemu obywatelowi Iraku prawa do praktykowania swojego wyznania i określania swojej tożsamości w atmosferze wolności i bezpieczeństwa, do podjęcia bardziej stanowczych środków w walce z przemocą na tle etnicznym i religijnym.”
Ponadto w treści dokumentu Parlament Europejski zwrócił uwagę, „że w Iraku od dawna zamieszkują różnorodne grupy religijne, takie jak muzułmanie wyznania sunnickiego i szyickiego, chrześcijanie, żydzi, mandejczycy i jazydzi, a także znacząca niewyznaniowa świecka klasa średnia.” W 2003 r. w Iraku żyło 800 tysięcy chrześcijan będących obywatelami Iraku (Chaldejczyków, Syriaków i członków innych mniejszości chrześcijańskich). Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego stwierdzili, że chrześcijanie są w Iraku starożytnym tubylczym ludem, któremu obecnie zagraża poważne niebezpieczeństwo prześladowania i wygnania. W ostatnich latach setki tysięcy chrześcijan, były zmuszone uciekać przed wciąż grożącą im przemocą. Wiele osób musiało opuścić Irak, często dochodziło też do przesiedleń wewnątrz kraju.
- Irak miał trudną historię najnowszą. Ostatnimi jej akordami były dwie interwencje militarne, w których brały udział kraje europejskie. To także jest powód, dla którego dziś powinniśmy otworzyć drzwi przed Irakiem. Nasilenie wymiany handlowej i dialogu politycznego będzie stabilizowało Irak. Ważne, by ten doświadczony kraj wrócił do grona kluczowych graczy na rynku ropy. Stabilny Irak to stabilizacja całego regionu - przekonywał w debacie Konrad Szymański.