- Kierownictwo Sądu Okręgowego nie zamierza podejmować żadnych kroków w celu wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Igora Tulei – oświadczyła rzecznik warszawskiego sądu okręgowego ds. cywilnych sędzia Maja Smoderek.
Zgodnie z obowiązującym prawem wniosek o wszczęcie takiego postępowania może złożyć każdy, jednak decyzję w tej sprawie podejmuje i tak niezależny rzecznik dyscyplinarny. Wszystkie zapowiadane wnioski o postępowanie dyscyplinarne dla sędziego Tulei będą zatem rozpatrywane przez niezależnego rzecznika dyscyplinarnego i to on zdecyduje ostatecznie, czy wszcząć postępowanie dyscyplinarne.
Postępowania dyscyplinarnego dla sędziego domaga się prawica, a złożenie skargi dyscyplinarnej wobec sędziego zapowiedział już były szef CBA Mariusz Kamiński. Złożenie wniosku o „dyscyplinarkę” zapowiedział także Zbigniew Ziobro.
Wypowiedzi sędziego Tulei i odwołania do stosowania represji z okresu stalinizmu wywołały oburzenie Stowarzyszenia Żołnierzy Amii Krajowej i Więźniów Politycznych. Prezes stowarzyszenia ppłk. Franciszek Oremus opowiadał mediom o torturach, jakie stosowano wobec niego i jego kolegów w okresie stalinowskim - m.in. rażeniu prądem, biciu, trzymaniu zimą w celi bez szyb i w karcerach, gdzie nagich więźniów polewano zimną wodą i stwierdził, że stosowanie przez sędziego porównań do tego okresu jest oburzające.
Za słowa sędziego Tulei przeprosił przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Antoni Górski.
- Jako starszy kolega pana sędziego, który pamięta tamte czasy, jako reprezentant środowiska sędziowskiego chciałem przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się dotknięte porównaniem do okresu stalinowskiego – stwierdził przewodniczący KRS.