Z informacji „Los Angeles Times” wynika, że nominacja spotka się ze sprzeciwem konserwatywnych senatorów, którzy nie zgadzają się z jego poglądami w kwestiach dotyczących Izraela i Iranu - pisze kalifornijski dziennik.
66-letni Hagel jest obecnie jednym z głównych doradców Obamy w sprawach wywiadowczych. W razie zatwierdzenia kandydatury Hagela przez Senat, stanie się on następcą obecnego szefa Pentagonu Leona Panetty, który już wcześniej deklarował, że nie zamierza kierować resortem w trakcie drugiej kadencji prezydenta.
Były senator jest weteranem wojny w Wietnamie. Został dwukrotnie odznaczony Purpurowym Sercem za rany odniesione w walce. Krytyczne nastawienie ówczesnego senatora do sposobu prowadzenia wojny w Iraku zniechęciło do niego konserwatywnych Republikanów. Innych przeciwników przysporzyły mu wypowiedzi dotyczące Izraela i Iranu; Hagel przeciwstawiał się bowiem, między innymi, niektórym sankcjom wymierzonym w Teheran i wzywał Tel Awiw do podjęcia negocjacji z palestyńskim Hamasem, który uznawany jest w USA za organizację terrorystyczną.
Według „Los Angeles Times” nominowanie na ministra obrony Republikanina może być próbą uzyskania „ponadpartyjnego poparcia” dla planowanych cięć budżetu Pentagonu.