Z informacji serwisu forsal.pl wynika, że jedyna oficjalna aplikacja do kupowania biletów PKP za pomocą tabletów i smartfonów wymaga dostępu do naszych poufnych danych. Wyrażenie zgody na udostępnieni swoich informacji oznacza umożliwienie m.in. ściągania informacji zapisanych w naszych kalendarzach.
Użytkownicy aplikacji zauważyli, że aplikacja żąda szerokiego dostępu do informacji zgromadzonych na naszych smartfonach i tabletach.
„Pozwala aplikacji na robienie zdjęć, nagrywanie filmów aparatem. Aplikacja z tym uprawnieniem może użyć aparatu w dowolnym momencie, bez twojego potwierdzenia” – czytamy w zakładce „uprawnienia”, wyświetlanej przed instalacją aplikacji.
Poproszone o zajęcie stanowiska w tej sprawie biuro prasowe PKP odpowiada dość wymijająco, że aplikacja służy... kupowaniu biletów.
- Bilkom jest rozszerzeniem dla naszej strony internetowej, za pomocą której można kupować bilety. Chodzi tylko o dopisywanie zaplanowanych przez nas połączeń. Nie podglądamy prywatnych zdjęć, nie weryfikujemy kontaktów naszych pasażerów – zapewnia przedstawiciel PKP Telekomunikacja, która współtworzyła program Bilkom.