Uwadze dziennikarzy nie uszedł wyczyn tzw. „bohaterów Basenu Narodowego” oraz szereg afer związanych z Euro 2012 oraz szykowaną na mistrzostwa infrastrukturą.
Ponadto publicyści odnieśli się do kontrowersji wokół publikacji o trotylu na wraku Tu-154M i stwierdzili nawet, że tłumaczenie prok. Szeląga, który najpierw twierdził, że na wraku nie było trotylu, tylko „cząstki wysokoenergetyczne”, a później po kilku tygodniach przyznał, że jednak chodziło o trotyl, można już określić mianem „szelągiki” - logiki prok. Szeląga.
W podsumowaniu roku nie mogło także zabraknąć dyskusji o sytuacji „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze”. Jan Pospieszalski stwierdził, że rok 2012 zapisze się w dziejach polskich mediów jako rok zniszczenia kolejnej dobrej inicjatywy medialnej o szerokim oddziaływaniu społecznym.
Kliknij poniżej i obejrzyj całe podsumowanie roku w Tygodniu Sakiewicza:
