Z informacji lokalnej gazety „Salt Lake Tribune” o tym, że 11-latek posiada broń, nauczyciela poinformowało dwóch jego kolegów. Nauczyciel natychmiast go zatrzymał i wezwał policję. W plecaku ucznia faktycznie znaleziono nienaładowany pistolet i amunicję.
11-latek tłumaczył kolegom, że rodzice sami zachęcili go do przyniesienia broni do szkoły. Wersję chłopca sprawdza policja. Funkcjonariusze otrzymali też zgłoszenie od jednej z uczennic szkoły, która powiedziała, że chłopiec wymierzył pistolet w stronę jej głowy i mówił, że ją zastrzeli.
Z informacji telewizji Fox News wynika, że 11-latek został przewieziony do ośrodka zatrzymań dla nieletnich. Może zostać postawiony w stan oskarżenia i wydalony ze szkoły.