W wielu miastach kuratoria zostały zobowiązane do przeprowadzenia rutynowych ćwiczeń w szkołach na wypadek podobnych wydarzeń. Na organizowanych w szkołach spotkaniach z udziałem dzieci i rodziców, nauczyciele wraz z psychologami omawiali sprawy bezpieczeństwa oraz udzielali porad i odpowiadali na pytania dotyczące tragicznych wydarzeń w Newtown.
W pierwszych dniach nauki po masakrze w Newtown, w której zginęło 26 osób, w tym 20 uczniów w wieku od 6 do 7 lat, przed wieloma amerykańskimi szkołami pojawiły się policyjne patrole.
Władze Bostonu zaleciły, by policjanci odwiedzili każdą ze szkół podstawowych w mieście. W Nowym Jorku na wniosek władz na korytarzach szkolnych pojawili się dodatkowi ochroniarze, sprawdzano też tożsamość każdej osoby wchodzącej na teren szkoły. Kuratorium w Chicago, w trzecim do wielkości okręgu szkolnym w Stanach Zjednoczonych, wezwało dyrektorów swoich placówek do przeprowadzenia rutynowych ćwiczeń na wypadek sytuacji podobnej do tej, która rozegrała się w Newtown.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami bezpieczeństwa, w amerykańskich szkołach regularnie przeprowadzane są ćwiczenia na wypadek klęsk żywiołowych, pożarów czy ataków terrorystycznych. Aby zapewnić uczniom bezpieczeństwo, większość szkół jest zamykana rano, zaraz po przyjściu dzieci. Osoby odwiedzające szkołę w czasie zajęć muszą skontaktować się z sekretariatem, a po wejściu do budynku wpisać się na listę. Nie trzeba jednak okazywać dokumentu tożsamości. W większych miastach przy wejściu zainstalowane są bramki bezpieczeństwa, które wykrywają broń i inne niebezpieczne przedmioty. Znajduje się tam również system umożliwiający przekazywanie komunikatów przez głośniki (intercom).