"To było do przewidzenia, bo zwykle urzędujący prezydenci wygrywają, a jeżeli nie mają konkurencji we własnej partii, to praktycznie rzecz biorąc poza jednym wypadkiem wygrywają zawsze. (...) Krótko mówiąc, sądzę, że mamy do czynienia z możliwą do przewidzenia stabilizacją" - powiedział Kaczyński dziennikarzom w Sejmie.
Prezes PiS podkreślił, że nie spodziewa się szczególnie wielkich zmian, ale - jak przyznał - nie spodziewał się także zmiany, gdyby zwyciężył w wyborach kandydat Republikanów Mitt Romney.
"Mogę wyrazić tylko nadzieję, że stosunki polsko-amerykańskie będą się układały dobrze i że dobrze będą się układały także stosunki europejsko-amerykańskie" - powiedział Kaczyński.
Rano portal Niezalezna.pl rozmawiał o wynikach wyborów w USA z Krzysztofem Szczerskim, posłem PiS i byłym wiceministrem spraw zagranicznych.
- Wybór Baracka Obamy oznacza, że czekają nas kolejne cztery lata bez zaangażowania Amerykanów w Europie. Oznacza również wystawianie na próbę Sojuszu Północnoatlantyckiego. I oznacza konieczność większego zaangażowania Polski w Europie Środkowej i Wschodniej, w której Amerykanie są nieobecni. Polska musi odgrywać w tym rejonie znacznie ważniejszą rolę, bo inaczej znajdzie się pod dominacją Rosji – powiedział nam Krzysztof Szczerski.

