Najnowsze sondaże pokazują pogorszenie nastrojów społecznych, mimo spodziewanej poprawy po Euro 2012. Blisko 70 proc. Polaków negatywnie ocenia polską rzeczywistość, jedynie 20 proc. odbiera ją pozytywnie.
Patrząc na sytuację gospodarczą, możemy się spodziewać, że temu rządowi, niebywale wręcz nieporadnemu i nieefektywnemu, będzie coraz ciężej. Dlatego proponujemy alternatywę. Pokazaliśmy też, że możliwe jest przebicie tzw. szklanego sufitu, który w sondażach wynosił ok. 30 proc. Jesteśmy w stanie t o zrobić i udowodniliśmy, że nie tylko możemy dojść do 40 proc., ale też walczyć o samodzielną większość. Donald Tusk wymyślił wotum zaufania, mimo że koalicja wciąż ma większość. Wystraszył się misji prof. Piotra Glińskiego. Pokazał przez to, że nasza inicjatywa była niezwykle skuteczna. Jedyne, co Tusk jest w stanie zaproponować w odpowiedzi na propozycje zmiany sposobu rządzenia, to wyścigi w bieganiu.
Rząd wyśmiewa kandydaturę prof. Glińskiego ze strachu?
Tusk za pomocą wotum nie tylko chciał zdyscyplinować posłów, dając sygnał: kto nie ze mną, ten wylatuje, ale też zmniejszyć dynamikę naszego projektu. Oni zdają sobie sprawę, że to nowy front, na którym nie można wykorzystać ataków na mnie, by ogłupić wyborców. Pojawiła się nowa osoba, która ma wiele zalet. W dodatku są to zalety, których nie ma szef rządu. Trudno nie zauważyć wzrostu poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości wśród kobiet. Prof. Gliński był kiedyś w Unii Wolności, więc nie można go zaszufladkować jako ukrytego PiS-owca. Moją uwagę zwrócił zresztą swoim wywiadem dla „Gazety Polskiej Codziennie” rok temu.
Cały wywiad z Jarosławem Kaczyńskim w najnowszym numerze „Gazety Polskiej”