Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Karczowanie śladów zbrodni

Dowódca największego oddziału Armii Krajowej na Augustowszczyźnie sierżant Władysław Stefanowski „Grom" mógł zostać wywieziony do Grodna przez Sowietów – informuje "Nasz Dziennik".

Autor:

Dowódca największego oddziału Armii Krajowej na Augustowszczyźnie sierżant Władysław Stefanowski „Grom" mógł zostać wywieziony do Grodna przez Sowietów – informuje "Nasz Dziennik".

"Wszystko było idealnie posprzątane. Nawet drzewa, na których mogły być ślady walki, zostały przez Sowietów usunięte" - relacjonuje Marian Tananis, który jako szesnastoletni żołnierz AK był świadkiem obławy.

Według przekazów historycznych, Stefanowski zginął w największej bitwie obławy augustowskiej w okolicach jeziora Brożane. Tananis twierdzi jednak, że "Grom" dostał się do niewoli i został przewieziony do Grodna, skąd już nie wrócił.

Podczas obławy ujęto osobę najważniejszą", czyli "szefa bandy S.N. Krupińskiego pseudonim "Grom" - w swoim szyfrogramie do Ławrentija Berii pisze gen. Wiktor Abakumow.

Marian Tananis w bitwie nie uczestniczył, bo dzień wcześniej został ujęty w obławie. Gdy nie znaleziono dowodów jego przynależności do AK, po kilku dniach pojechał z innymi żołnierzami, którym udało się przeżyć obławę, na miejsce bitwy, aby pochować ciała kolegów.



Autor:

Źródło: Nasz Dziennik

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane