Jarosław Kaczyński ocenił, że "powinniśmy mieć przynajmniej 6 proc. PKB, jeśli chodzi o wydatki, te, które płyną w tym czy innym sensie przez instytucje publiczne". "6 proc. to jest takie minimum, musimy do niego dążyć, ale tak szybko, od razu, do niego nie dojdziemy" - dodał.
Kaczyński ocenił, że Narodowy Fundusz Zdrowia poza "innymi wadami" ma też taką, że następuje z niego "daleko idący wypływ środków o charakterze niemerytorycznym".
Przekonywał też, że podnoszenie danin publicznych, w tym składek zdrowotnych jest "w obecnej sytuacji w najwyższym stopniu trudne". "Dlatego szybkie zwiększenie wydatków na służbę zdrowia - a proszę zauważyć, że mówi to polityk bardzo zdecydowanej opozycji - nie jest dzisiaj proste, nie można tego tak łatwo obiecywać" - przyznał Kaczyński.

