Dziś szef Krajowej Rady Prokuratury przyznał na antenie TVN24, że prokurator Marzanna Majstrowicz, o której odwołanie wnioskował prokurator generalny Andrzej Seremet, nie znała ani treści akt, ani nawet przepisów prawa bankowego.
Okazało się także, że prokurator Majstrowicz nie znała wcale akt sprawy, choć zapewniała, że je czytała. Po serii pytań ze strony Krajowej Rady Prokuratury dotyczących znajomości akt sprawy wyszło na jaw, że nadzorująca śledztwo prokurator nie znała ich treści.
Ponadto szef Krajowej Rady Prokuratury przyznał, że dodatkowym problemem była słaba znajomość przepisów prawa bankowego.

