Uwagę na skandaliczne przemówienie wiceszefowej resortu środowiska zwrócił europoseł Ryszard Czarnecki, który otrzymał stenogram z wystąpienia Beaty Jaczewskiej, która była negocjatorem w rozmowach o ochronie patentowej między Rzeczpospolitą a UE.
- Czytałem przemówienie pani wiceminister i przecierałem oczy. To kuriozalny tekst. Nie dość, że o Polsce mówi trzykrotnie per: „nadwiślański kraj”, co każdemu znającemu cokolwiek historię kojarzy się z rosyjskim, jeszcze z czasów caratu, oficjalnym określeniem: „Prywisljanski Kraj”. Wysoki urzędnik rządu Tuska otwartym tekstem mówi, co władza myśli o losie milionów Polaków zatrudnionych w małych i średnich firmach (MSP). Oto stosowny cytat: „kochamy małych i średnich, ale muszą się powyżerać. (...), bo innowacyjność nie ma sensu, jak jest tylko nadwiślańskim krajem” - napisał w serwisie Naszeblogi.pl Ryszard Czarnecki.
Dzisiaj europoseł Prawa i Sprawiedliwości wezwał Donalda Tuska do ustosunkowania się do słów wiceminister środowiska i odwołania jej z pełnionej funkcji.
- Mam nadzieję, że premier Donald Tusk zajmie stanowisko i odpowie publicznie na pytanie, czy pani wiceminister środowiska Beata Jaczewska (...) ujawniła swoistą ową strategię rządu, czy po prostu nazwała po imieniu to, co rząd o małych i średnich firmach tak naprawdę myśli. (...) Donald Tusk albo się podpisze pod tymi stwierdzeniami - uzna, że rzeczywiście jego rząd jest „anty małym i średnim firmom” „anty polskim firmom” - albo uzna, że dalsza obecność pani minister środowiska jest w tym rządzie niepożądana – oświadczył Ryszard Czarnecki.

